Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kings of Leon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kings of Leon. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 października 2013

Oby dobry dzień!: Kings Of Leon

Uszanowanko! ;)

Na dzisiejszy poranek wybrałem zespół, który jest pomostem pomiędzy mainstream i undergroundem. Ich największym hitem stał się kawałek zagrany dla picu -> Sex On Fire. Cóż. Niezbadane są wyroki losu. Rodzina Followillów gra dalej i ma się naprawdę dobrze. Co prawda ich koncert na Open'erze 2013 to delikatnie mówiąc nie był najlepszy gig na jakim byłem, Panowie z USA wciąż wydają bardzo zacne płyty.
Utwór na dzisiaj pochodzi z tegorocznego wydawnictwa Kings Of Leon zatytułowanego Mechanical Bull (znowu pięciosylabowy tytuł płyty ;) ).
O jakości melodii i generalnie rzecz ujmując kompozycji niechaj świadczą moje próby wokalnego wtórowania Calebowi (przy czym uświadamiam sobie, żeby śpiewanie zostawić fachowcom). Że chłopaki grać potrafią to już chyba nikt nie wątpi. Mogę się jedynie przyczepić do wtórności kompozycji. Kingsi operują schematami. Kawałek Tonight na pierwszy rzut ucha przywołał mi The Immortals z poprzedniczki Mechanical Bull. Znalazło by się kilka "zerżniętych" z wcześniejszych piosenek partii basu, ale! Nie będę się już czepiał. Płyta jest mocna i wstydu nie przynosi.

Podtrzymuję obydobrydniową tradycję wrzucania "jedynek" do odsłuchu. Wybieram Supersoaker piosenkę otwierającą nową płytę Kings Of Leon pt. Mechanical Bull.

Oby dobrego dnia życzy,
Wasz Boltzczyński ;]


PS. Pamiętajcie o zacności koncertowej w Bytomiu ;)

czwartek, 6 grudnia 2012

3. headliner Heineken Open'er Festival 2013 - Kings of Leon

Do Blur i Queens of the Stone Age dołączają Kings of Leon. 6 lipca zagrają na openerowej Scenie Głównej. Zaprawdę przedni prezent mikołajkowy. Co prawda już nie z taką emocją jak kiedyś, ale wiwatuję. Był czas, że KoL nie opuszczał plejlisty. Co by nie mówić odcisnęli duże piętno na Muzycznej Czasoprzestrzeni Pana Boltza. Czołówka ulubionych artystów, godziny poświęcone na eksplorację ich albumów. Nie mogę przepuścić okazji usłyszenia charakterystycznego wokalu Caleba na żywo. Cokolwiek nie byłoby w tym samym czasie na innej scenie zostaję na Mainie*.
Jeszcze w grudniu Pan Ziółkowski Mikołaj wpadnie do Programu Alternatywnego ogłosić 4. headlinera. Jakieś sugestie? ;>
Z  mojej ulubionej płyty Kings of Leon, czyli Because of the Times utwór Charmer.


Do zobaczenia Followillowie!

*No, chyba, że Foalsi się nałożą o ile będą ;P