wtorek, 25 października 2011

Tydzień, który koncertami stoi

Gdy zerkam na kalendarz koncertowy Pana Boltza i na eventy w nim zaznaczone na mojej niezbyt malowniczej facjacie pojawia się jakże malowniczy uśmiech. Środa – koncerciwo, piątek – koncerciwo, sobota… A jakże! Również koncerciwo! Wszystko zaczyna się już jutro w Tarnogórskim Centrum Kultury. W środę o 19:00 odbędzie się czwarta odsłona cyklu posTroCK. Zagrają Valerian Swing (Włochy) i Late Night Venture (Dania). Jesteście ciekawi jak gra się muzykę post-rockową we Włoszech i w Danii? Wbijajcie! Na tyle na ile jestem poinformowany bileciki na koncert jeszcze można nabyć u przemiłych Pań w recepcji TeCeKu (15 złotych w przedsprzedaży, 20 złotych w dniu koncertu).

Dwa dni później, 28 dnia miesiąca października tarnogórski zespół O’reggano z charyzmatycznym Kubą Nyczem (tak, tak to ten 27-letni bezrobotny z Mam Talent i X Factor) da popis swoich muzycznych umiejętności w Klubie Galerii Drukarnia (były Detox) na ul. Piłsudskiego 13. Gig rozpocznie się o 20:00, a wjazd kosztuje 10 zł. W cenie 1 (słownie: „ jeden”) browar.

Na koniec 29 października o 19:00 majestatyczny Kult w Spodku. Grupa Kazika Staszewskiego uskutecznia "Trasę okołopaździernikową", podczas której nie może zabraknąć występu w Katowickim Spodku. Wjazd na płytę kosztuje 50 złotych, lecz w dniu koncertu cena rośnie o 10 zł. Ukłon w stronę mojej kuzynki Kasi i jej świeżo upieczonego męża Olka za bardzo trafiony prezent urodzinowy ;]

Mam nadzieję, że do zobaczenia, na którymś z wyżej wymienionych wydarzeń ;)

poniedziałek, 24 października 2011

Dla takich kawałków warto oglądać reklamy (wejście nr 3)

Wyciągając do Was pomocną dłoń służę ogłoszeniem muzycznym. Ogłaszam wszem i wobec, iż w reklamie supermarketu Lidl użyto kawałka projektu Mark Ronson & The Business Intl - Somebody to Love Me (feat. Boy George and Andrew Wyatt). Jest na czym ucho zawiesić. Gdzieś tak z 3 razy zabierałem się do sprawdzenia, co to za smakowity utwór pobrzmiewa z telewizora. W końcu w weekend dopiąłem swego i jak się okazało moja muzyczna czasoprzestrzeń została wzbogacona bardzo wartościowym nabytkiem. Zaprawdę zacny kawałek. Imię i nazwisko Marka Ronsona przewinęło mi się kilka razy tu i ówdzie, ale nigdy nie zagłębiłem się w jego dokonania. Niechaj ten reklamowy bodziec stanie się zaczątkiem pięknej muzycznej przygody z Markiem Ronsonem. Czego i sobie i Wam życzę.



czwartek, 20 października 2011

CCC czyli Czwartkowy Cykl Coverowy XXV

Dobra! Czas zarzucić trochę ekshibicjonistycznych, może nawet trochę kontrowersyjnych treści. Jako, że w muzyce nie mamy do czynienia tylko z dziełami wybitnymi i powodami do syndromu ciarzastości , a w życiu nie dzieją się same ociekające zacnością wydarzenia postanowiłem pokojarzyć dwa incydenty i wysmażyć wpis, który właśnie czytacie. Wszystko zaczęło się od tego, że wlazłem. Idąc w miejscu publicznym, w centrum mojego miasta wlazłem w... sami wiecie co. Gdzie ja miałem oczy, gdzie patrzyłem, co mnie rozproszyło, nie mam pojęcia. Od dziecka mówili: "Zawsze patrz pod nogi". Nosz kurna zdekoncentrowałem się na chwilę i masz chłopie placek. Niewyspany jestem ostatnio. Zrzucam winę na niewyspanie. Ech, nie ma to jak zaliczyć odchód zwierzęcy. Chociaż po jego wielkości rodzą się w mojej głowie wątpliwości czy aby na pewno była to pamiątka po zwierzaku. Brrr. Szkoda gadać. Heh, a mówią, że jak się wejdzie w kupę to, że niby szczęście na nas spłynie. Taa. Mój faworyt w kategorii najgłupszy przesąd świata.

Część z życia wzięta za nami, a teraz odwołanie do muzyki, bo przecież do cholery jest to blog muzyczny ;) Po przygodzie z twardym dowodem (nie był wcale taki twardy) z mojej kopalni pomysłów wydobyłem ideę o zamieszczeniu za przeproszeniem gównianego covera. Określenia genialny, świetny, zjawiskowy dzisiaj odrzucam w kąt.
Audiofeels, polska grupa gębofonów, czyli ludzi robiących muzykę samą buzią. Pomysł fajny, ciekawie to wszystko brzmi, ale jedną rzecz chłopakom, którzy wypłynęli w Mam Talent nie wybaczę. Nie ruszajta piosenek idealnych! Wzięli na warsztat klasyk Metalliki Nothing Else Matters. Urwać jaja takiej piosence. Wstydzilibyście się Panowie. Wybaczcie, ale zupełnie to do mnie nie trafia.




Posłuchajcie, zniesmaczcie się i zapomnijcie, że słuchaliście.

Dziękuję za uwagę. Idę czyścic buta ;)

poniedziałek, 17 października 2011

Muzyczna przekąska, czy już danie główne? SWNY - Among Shores EP


Lubicie EPki? Przyznaję, że bardzo szanuję minialbumy. To takie muzyczne przekąski. Najlepsze są rarytasiki, które mimo swojego statusu przekąski zasługują na miano dania głównego. Jak już sypię pytaniami to sypnę jeszcze jednym. Wiecie, co lubię bardziej od zwykłych EPek? Darmowe EPki. A w momencie gdy okazuje się, że EPka jest zarówno rarytasikiem jak i można ją pobrać za darmo to proszę ja Was – euforia. 
Tym razem udało mi się trafić na wyżej opisane jestestwo i aż się palę, aby je zarekomendować. 

Enigmatyczne SWNY to po prostu Someone Who's Not You, projekt dwóch członków nieistniejącego już zespołu Indigo Tree - Peve'a Lety'ego i Michała Kupicza oraz członka grupy Kyst - Adama Byczkowskiego. Materiał powstały w okresie wakacyjnym w Żurominie, w domostwie Michała Kupicza po ostatecznym miksie został udostępniony 19 września 2011.
Jakież potężne wyczucie muzyczne musi drzemać w tych trzech Jegomościach. Nadanie zgrzytom, szelestom i innym surowym odgłosom muzycznego charakteru skłania do pochylenia się z szacunkiem i przyznania, że dzięki takim Ludziom muzyka ciągle ewoluuje. Zakładam, że doświadczyliście kiedyś dźwięku, który przeszył Was na wylot zostawiając ekstatyczne uczucie muzycznego katharsis. Uważam, że Among Shores EP może być czymś na miarę muzycznego oczyszczenia. Coś na kształt połączenia skrajnej pierwotności z nowoczesnością. Coś na kształt więzi marnych rozmiarów robaczka pełzającego po źdźble trawy z odległym kosmosem. Swoista materia łącząca tytułowe brzegi. Na EPce SWNY mamy do czynienia z wprowadzającymi w trans powtarzającymi się dźwiękami przeplatanymi wypuszczanymi w przestrzeń psychodelicznymi motywami muzycznymi popartymi współgrającym, kompletnie nieprzeszkadzającym ogółowi wokalom. Zachowując przy tym subtelność i podniosłość (niezahaczającą o pompatyczność) przed nami jawi się dzieło charakteryzujące się intrygującym brzmieniem, obok, którego trudno przejść obojętnie.
Trzyosobowy kolektyw eksperymentuje z folkiem, elektroniką, lo-fi i mid-fi. Ciekawie Panowie kombinują. Według członków SWNY gatunek przez nich wykonywany to folkstep.

Warto poświęcić garść kilobajtów na ściągnięcie Among Shores EP, aby przeżyć kosmiczno-folkstepową, muzyczną przygodę. Ciągnijcie na potęgę! Klikacie, łączycie się ze stroną SWNY na bandcamp.com i ściągacie. Niech każdy odpowie sobie na pytanie zadane przez Pana Boltza w tytule wpisu ;)


czwartek, 13 października 2011

Kuba Nycz – człowiek, dzięki, któremu Małgorzata Foremniak naraziła się tłumom widzów Mam Talent


Część widzów Mam Talent może kojarzyć tarnogórzanina z wyróżniającego się spośród innych wykonów występu w X Factor. Ach, podśpiewywało się pod nosem brawurowo zaprezentowany przez Kubę Nycza utwór Up & Down. Niestety nie udało mu się przejść dalej, ale Kuba postanowił spróbować sił w innym talent show. 
Po raz kolejny przejaw jego zjawiskowości ujrzeliśmy w 4 edycji Mam Talent. Jegomość z Tarnowskich Gór zaprezentował się następująco: klikacie-oglądacie.

Agnieszka Chylińska „kupiła” Kubę w całości, nawet Robert Kozyra dostrzegł, że mamy do czynienia z kimś niebagatelnym. A Małgorzata Foremniak? Przez internet przelała się fala dezaprobaty wobec niekorzystnej dla Nycza decyzji Doktor Zosi z popularnego serialu Na dobre i na złe. Jak można powiedzieć Nyczowi „nie”?! Że niby nie będzie miał, co pokazać w następnym etapie? Oj coś mi się wydaje, że kto, jak kto, ale Kuba przygotuje na odcinek live kolejny występ zapadający w pamięć. Ups, wygadałem się. Chociaż… Przecież i tak już każdy o tym wie. Swoista tajemnica poliszynela.  Już dawno po ostatecznych obradach jury. Kuba Nycz na przełomie października i listopada zaśpiewa dla milionów przed telewizorami w odcinku na żywo!

Warto wspomnieć, że tarnogórski zespół O’reggano gdzie Kuba Nycz jest frontmanem 7 listopada 2011 planuje wydać drugi album. Następczyni debiutanckiego albumu Nocą będzie nosić nazwę Za dnia. Oto przedsmak tej płyty. Kawałek (za przeproszeniem) Stare baby ;)




poniedziałek, 19 września 2011

Zapowiedź czwartego posTroCKa

Tarnogórskie Centrum Kultury reaktywuje cykl koncertowy posTroCK! No tak, ale to już wiemy. Nie omieszkałem wspomnieć o tej jakże zacnej nowinie. "Panie Boltzu, niech Pan powie coś czego nie wiemy." Ha! Mówicie - macie ;D


26 października o 19:00 w Kameralnej Sali Tarnogórskiego Centrum Kultury w ramach posTroCKa zagrają... Duński zespół Late Night Venture oraz włoski Valerian Swing 
Bilety kosztują 15 zł (w przedsprzedaży), a w dniu koncertu 20 zł.



Podczas czwartego spotkania z post-rockiem będziemy mogli dostrzec różnorodność i elastyczność tego gatunku. Włoski zespół Valerian Swing, który 26 października o 19:00 rozpocznie muzyczną ucztę stawia na mocniejszą, głośniejszą i charakteryzującą się większą dynamiką dźwięków odmianę post-rocka. Wydany 12 kwietnia album A Sailor Lost Around The Earth został okrzyknięty muzyczną bombą energetyczną. Włoskie trio supportowało takie post-rockowe tuzy jak Russian Circles oraz EF.

 Z kolei duńska kapela Late Night Venture urzeka popowymi melodiami zachowując przy tym charakterystyczny dla skandynawskich bandów chłód, mrok oraz aurę tajemniczości. 26 października nie powinno również zabraknąć post-rockowych krajobrazów malowanych dźwiękiem. W kompozycjach Duńczyków znajdziemy też elementy shoegaze oraz indie rocka. Pięcioosobowy kolektyw z Danii może pochwalić się dwoma oficjalnymi wydawnictwami.  Premierowy album Late Night Venture został wydany w 2006 roku i nosi nazwę Late Night Venture. Dwa lata później zespół nagrał składającą się z 4 utworów EP-kę Illuminations EP. Krążą informacje, że kwintet rodem z Danii nagrywa materiał na nową płytę długogrającą.

Co by nie być gołosłownym próbka możliwości Valerian Swing:

"Jedynka" z tegorocznego albumu. Płyta została nagrana z gościnnym udziałem jegomościa odpowiedzialnego za dęciaki. Kto wie może wspomoże włoskie trio podczas koncertu 26 października?

 Late Night Venture prezentuje się następująco:

Do odsłuchu wybrałem wyróżniający się kawałek Pay the Moon z debiutanckiego longplay'a o zaskakującym tytule Late Night Venture ;)


Niech ktoś uruchomi czasoprzyspieszacz i niech już będzie 26 październik ;D
Do zobaczenia!






środa, 7 września 2011

posTroCK - Reaktywacja!

Jupijej! posTroCKi wracają - jest okej! ;D Rymowanki nie są moją mocną stroną... Rozentuzjazmowanemu (ciężko wymówić, a co dopiero napisać - trudne słowo) młodemu jegomościowi wpadają do głowy różne, dziwaczne pomysły na rozpoczęcie posta.
Drodzy moi, nowina jest przednia. Tarnogórzanie oraz mieszkańcy bardziej okolicznych miejscowości i tych mniej okolicznych zacznijcie zacierać ręce i przygotowujcie uszy na solidną dawkę post-rockowego grania.
Uprzejmie donoszę, że oferta Tarnogórskiego Centrum Kultury zostaje urozmaicona cyklem koncertowym zwanym posTroCK. Jesteśmy świadkami kontynuacji cyklu zapoczątkowanego pod koniec 2010 roku, którego ideą jest prezentowanie post-rockowej muzyki niszowej oraz pochodnych. Zaletą posTroCKowych koncertów jest kontakt z zagranicznymi wykonawcami. Dotychczas dzięki TCK do Tarnowskich Gór zawitały zespoły z USA i jeden z Wielkiej Brytanii.

Dotarłem do informacji, że Tarnogórskie Centrum Kultury przebiera w ofertach wykonawców, którzy chcieliby zaprezentować swoją twórczość w kameralnej sali TeCeKu. Z tego co udało mi się wywęszyć, są to propozycje bandów europejskich. Kto? O której? W jakim terminie? Burza mózgów i ustalanie daty pierwszego koncertu trwa. Jak tylko uzyskam cenne informacje doczołgam się do komputera i wystukam konkretną zapowiedź. Tymczasem ;)