niedziela, 19 października 2014

PrzyBIEGłem

Facebook jako najlepsze i najszybsze źródło informacji część 18979. Czaję, co tam nowego na portalach społecznościowych i ryps! Nowość od Fisz Emade Tworzywo.

PrzyBIEGłem do komputera, aby donieść o kolejnym zacnym utworze zapowiadającym nową płytę Fisz Emade Tworzywo zatytułowaną Mamut. Fisz i Emade wrzucili do odsłuchu kolejny track z płyty, która ma się pojawić 6 listopada. Bieg powstał w kolaboracji z DJ Eprom. Muzycznie klasa, tekstowo azaliż podobnie. W mojej boltzowej matematyce dwa plusy dają jeden większy, pokaźniejszy. Chyba na pewno podjąłem decyzję o kolejnej koniecznej inwestycji muzycznej. Muszę mieć Mamuta w swojej kolekcji.

W niedzielny wieczór nowy kawałek od Fisz Emade Tworzywo na ripicie, joł! Bieg.

sobota, 18 października 2014

Alterna(k)tywny listopadowy piąteczek

Kolejne siódme już spotkanie w ramach cyklu Alterna(k)tywni odbędzie się 7 listopada (piątek) o 19:00. Jak zawsze w Punkcie Sztuki umiejscowionym w Tarnogórskim Centrum Kultury ;)
Kultywując świecką tradycją proszę Was oddanie głosu na jedną z czterech propozycji. Musimy wybrać wydawnictwo, którego będziemy słuchać, oceniać, omawiać.

Głosować można w listopadowym wydarzeniu Alterna(k)tywnych na facebookowym profilu TCK.  Na Wasze głosy czekam do 28 października do godziny 22:00.
Wielce zapraszam :)

Wstęp za symboliczną złotóweczkę.

środa, 15 października 2014

Dziura. Royal Blood. Polska. 2015.

Mam! Zdobyłem! ;D

Fragment podłogi Alter Stage po koncercie Royal Blood

Pamięć wzrokowa. Wiedziałem, że w młynie pod sceną na koncercie Royal Blood znajdują się Tarnogórzanie. Ponad trzy miesiące po koncercie brytyjskiego duetu na Open'er Festival 2014 w końcu spotkałem człowieka z Tarnowskich Gór, który uwiecznił zaburzenie struktury podłogi. Nikt nie wciskał kitu z opowieściami o dziurach w podłodze (były przynajmniej dwie) powstałych po mocarnym gigu Royal Blood. Publika się nie oszczędzała. Przednie pogo. Deski w podłodze poszły w drzazgi. Wyobraźcie sobie, co tam się działo! Alter Stage dosłownie zadrżała w posadach.
Dzięki za fotę, Karol!

Słyszeli świeży news ściśle związany z Royal Blood? Hę?
14 stycznia 2015 roku wracają do Polski. Odwiedzą Warszawę. Ich muzyka wypełni przestrzeń klubu Palladium. Supportem Royal Blood będzie Mini Mansions. Bilety wejdą do sprzedaży 17 października. Nigdzie nie znalazłem oficjalnej ceny za bilet. Mam jedno źródło, ale niepewne stąd nie podaję kwoty. Pierdyknę edita jak już będzie wszystko jasne.
[EDIT] Jednak 107 złotych. Źródło nie kłamało. Drogo, ale mając wrażenia z letniego koncertu - warto.

Widzieliście już nowy teledysk do Ten Tonne Skeleton, czyli przedostatniego utworu z debiutanckiego krążka speców od jakościowego hałasu?

poniedziałek, 13 października 2014

Do zoba

Uff. Płyta przyszła na czas. Jutro nie zawaham się jej użyć podczas kolejnego spotkania z cyklu Alterna(k)tywni. 19:00 w Punkcie Sztuki w Tarnogórskim Centrum Kultury ;)

Jak ktoś jest skonfundowany i w ogóle nie wie o co się rozchodzi to klika lewym przyciskiem myszy tutaj i już mu się sytuacja rozjaśnia.

Uprzejmie zapraszam ;]

Wczytywanie
Jutro (14.10). 19:00. TCK. Alterna(k)tywni i Interpol w roli głównej. Przygotowania trwają. #zapachotwieranejpłyty #alternaktywni #punktsztuki #tcktg #interpol #el_pintor

niedziela, 12 października 2014

Stare filmy, nowa muzyka





Dawno, dawno temu pisałem o wracającej po roku Muzyce na Plan. Wydarzenie łączące nieme filmy z muzyką graną na żywo odbędzie się 25 i 26 października w Tarnogórskim Centrum Kultury. Znamy już listę wykonawców, którzy zaprezentują się w konkursowy weekend. Mało tego. Organizatorzy ogłosili rozpiskę godzinową poszczególnych punktów V edycji Muzyki na Plan. Okazuje się, że wydarzenie nie skupia się tylko na filmie i muzyce. Znalazło się również miejsce dla wystawy oraz performance'ów.

Sobota 25.10 

16:00 – Oficjalne otwarcie
16:15 – Milky Wishlake (Zaginiony świat [s-f], 64 min)
17:30 – Wernisaż wystawy, Galeria Przytyck
18:15 – Bassalog (Cyrk [komedia], 78 min)
19:30 – Performance: I'mpro Odskocznia, hol TCK
20:15 – November might be fine (South [dokumentalny, przygodowy], 71 min)
21:30 - Performance: I'mpro Odskocznia, hol TCK
22:15 – Natsq (Upiór w operze [horror, romans], 93 min)

Niedziela 26.10

16:00 – Snaut (Złoty wiek [surrealistyczny], 63 min)
17:15 – koncert: Dawid Frydryk (trąbka), Zbigniew Kozera (kontrabas), Galeria Przytyck
18:00 – Tobias Kantor (Wicher [romans, western], 95 min)
20:00 – K-essence (Charlie żołnierzem [komedia], 46 min)
21:30 – ogłoszenie wyników

Stowarzyszenie Góry Kultury postanowiło spróbować swoich sił w coraz popularniejszym ostatnimi czasy crowdfundingu. Jeżeli masz nadmiar hajsiku i podoba Ci się pomysł łączenia starych filmów z nową muzyką możesz wesprzeć Muzykę na Plan na portalu Polak Potrafi.

Widzimy się!

piątek, 10 października 2014

Zakup w ciemno

Czasami warto zaryzykować. Przyrzekam unikając przemocy wszelakiej, że nie słyszałem, ani nutki Nie mam dla ciebie miłości przed zakupem Brzasku. Szczerze to nie wiem jak to się stało. Coś kursorowi było nie po drodze, żeby kliknąć w odpowiednie miejsce. No nic, w każdym razie postanowiłem w ciemno zainwestować część skromnych funduszy na najnowszą płytę Skubasa.

Po wielokrotnych odsłuchach chciałbym ogłosić, że popełnił Pan naprawdę godną płytę Panie Skubas. Szacuneczek, wirtualna piąteczka i mam nadzieję, że do zobaczenia na koncercie. Chciałbym, aby zostawił Pan swój ślad obok zakapturzonego ptaka na okładce ;)

Jako (szczęśliwy) posiadacz Brzasku, drugiej płyty Skubasa stwierdzam, że owy album warto zakupić nie tylko z powodu Nie mam dla ciebie miłości. Tytułowy Brzask, Kosmos to obok rzeczonego hiciora (bo to jest hicior - aktualna jedynka w LP3) moi faworyci na tegorocznym długograju Skubasa.

czwartek, 9 października 2014

Historyjka

Napiszę Wam pewną historię.

Rzecz działa się w całkiem ciepły jesienny wieczór. Księżyc jaśniał na niebie niesamowicie obły i wyglądał jakby miał pęknąć. Młody jegomość po intensywnym dniu w pracy postanowił udać się na spoczynek wcześniej niż zazwyczaj. Oczywiście życie zweryfikowało jego plany. Właściwie sam nieświadomie zniweczył swoje założenia sięgając po błagającego o naładowanie baterii smartfona. Dał się wciągnąć w wir internetu. Zasięg wi-fi był doskonały. Informacje sportowe, muzyczne, wizyta w  wirtualnym klubie piłkarskim, którego jest menedżerem. Nie mógł sobie odmówić sprawdzenia rozwoju wydarzeń na portalach społecznościowych. Dzienna dawka komentarzy i garść lajków została rozdysponowana. Czas biegł jakby wolniej. Mimo zmęczenia uparcie przesuwał w dół palcem po ekranie dotykowym. Dosyć. Wszystko wskazywało na to, że organizm wyraża jasny komunikat. Idźże spać. Ale nie. On ten sygnał bagatelizował. Odświeżył BaceFooka i nagle zrobiło się jasno. I nie chodzi tutaj o to, że zrobiło się jasno z powodu wschodu słońca. Tak metaforycznie jasno się zrobiło. "Gdzie są słuchawki?!". Mimo, że wiedział gdzie ich szukać ogarnął go niepokój. Zlokalizował je. Przeszło mu przez myśl pytanie "czemu ten kabel jest taki pokręcony?". Przecież wiadomo nie od dziś, że kable są po to, by się skręcać i motlać. Trzeba się nad nimi pochylać i szeptać ciepłe słowa pod nosem. Aplikacja. Wtyczka typu mini jack dopasowała się do otworu mądrego telefonu. Przez słuchawki, po których gołym okiem widać oznaki częstego użytkowania popłynęły dźwięki. Chłopak nie znał tego utworu. Przesłuchał go dwa razy. Do trzech razy sztuka? Nic podobnego. Wystarczy. Pora iść spać. Zrobił to. Chwilę po zgaszeniu światła zasnął.

Historia mogłaby się tutaj skończyć, lecz jej kontynuacja nastąpiła dzień później.

Nazajutrz wstałem (tak, ten chłopak z opowiadania to Boltzczysław) po usłyszeniu budzika i wytaczając się z łóżka mimowolnie zanuciłem refren nowego singla TV on the Radio Careful You. Od razu piszę. Nie jestem wybitnie uzdolnionym muzycznie człowiekiem. Z tego powodu jestem pełen podziwu dla TV on the Radio za Careful You ponieważ po dwóch (!) odsłuchach na zmęczeniu przed snem, właściwie na nie czarujmy się znikomej koncentracji potrafiłem niechcący odtworzyć melodię z refrenu. Wcześniejszy singiel Happy Idiot też sakramentnie mi siedzi. Oj, czekam na 17 listopada i nową płytę TV on the Radio zatytułowaną Seeds.