Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Holy Fire. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Holy Fire. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 stycznia 2015

Szkice

Efektem noworocznych rozmyślań o muzyce doszedłem do wniosku, że w 2015 roku nową płytę mogą wydać Foals. Jakoś z trzy miesiące temu wrzucili na Instagrama zdjęcie gitary i klawiszy z opisem "It starts....", które można interpretować w miarę jednoznacznie. Czekam z niecierpliwością na dalsze wieści z obozu brytyjskiego zespołu.

Perspektywa nowego wydawnictwa była na tyle inspirująca, że dzisiaj wrzucam kawałek, a właściwie szkic muzyczny zarejestrowany podczas sesji nagraniowej ostatniego w dorobku Foals albumu Holy Fire. Ten i inne robocze fragmenty utworów z albumu wydanego w 2013 roku znalazły się w Holy Fire Deluxe Edition. Z leksza rarytasik. Wszystkie wstępne fragmenty piosenek zostały wydane w ramach deluxe'a pod nazwą Where's There Smoke - Loops / Sketches / Figures of Music. Kiedy pierwszy raz szkice wpadły mi w ręce specjalnie się nie zachwyciłem. Byłem "objedzony" nowym materiałem. Po roku do niego wróciłem i wow!
W ogóle super sprawa i ukłon dla Foalsów za podzielenie się zakulisowymi materiałami. Przy płycie Total Life Forever byliśmy świadkami podobnej sytuacji. 
Wczesna faza Inhaler, albo surf rockowa wersja Out of the Woods, riff ze Stepson i wiele innych. Do odsłuchu zostawiam Wam początkową fazę brzmienia kawałka Providence. Ten bas!



A tutaj wersja, którą znajdziemy na płycie.

sobota, 16 lutego 2013

Recka: Foals - Holy Fire [2013]

Wiecie po czym poznaję dobre piosenki? Po tym, że jest mi żal wyjść z pokoju podczas odsłuchiwania danej jednostki muzycznej. Ostatnimi czasy rzadko opuszczam pokój. Mam cholernie dobry powód. Właściwie to jedenaście powodów.
Trzecią płytę oksfordzkiego kwintetu Foals zatytułowaną Holy Fire porównałbym do bambusa. Mam na myśli tempo, w jakim wspomniany element flory się rozwija. Ta płyta rośnie niczym bambus. O, albo bardziej adekwatnym przykładem może być jeszcze wskrzeszanie ognia. Najpierw iskra, później mały płomyk, aż w końcu pożar. Podczas pierwszych odsłuchów mówię: najgorsza płyta Foalsów. Kilka przesłuchań później: jednak na równi z ich drugą płytą Total Life Forever. Aktualnie? Lepsza niż Total Life Forever. Brnąc dalej w sąd wartościujący, czy Holy Fire jest korzystniejsza od debiutu Antidotes? Moim zdaniem nie. Poprzeczka wisi wysoko. Antidotes charakteryzowało się młodzieńczą fantazją. Foalsi mieli coś, co już raczej nie wróci. Foalsi dojrzeli i bogatsi w doświadczenia wracają z nowym wydawnictwem.

Na początek Prelude. Tajemnicze narastające rozpoczęcie, z sukcesywnie dołączanym instrumentarium. Następnie Inhaler, czyli najbardziej rockowy utwór w całej dyskografii Foals. Funkowa zwrotka śpiewana falsetem przeradza się w refren kojarzący się z dźwiękami generowanymi przez Rage Against The Machine. Z kolei trzeci utwór na Holy Fire pt.: My Number to murowany kandydat do podbicia list przebojów. Pulsujący bas, chwytliwy refren, charakterystyczne dźwięki gitar, rytmiczna perkusja i nutka elektroniki na końcu. Nie dziwota, że My Number to jeden z singli promujących trzecie wydawnictwo Foals. Bad Habit będący czwartym numerem na Holy Fire kojarzy mi się z piosenką Big Big Love (fig. 2) z Antidotes. To pewnie przez rytm perkusji. Doceniam sposób, w jaki Foalsi potrafią wyciszyć, aby później znów uderzyć. Foalsowate gitary przy zwieńczeniu Bad Habit - mniam. Robię głośniej. Podobnie jak Inhaler (jam na Coachelli 2011) utwór Everytime miałem przyjemność usłyszeć jeszcze przed premierą nowej płyty. Przynajmniej sam początek. Jestem przekonany, że wrzucony na YouTube koncertowy niezatytułowany jeszcze wtedy kawałek zawierał część zwrotki z "piątki" na Holy Fire. Raz jeszcze chłopaki potwierdzają, że mają patent na zacne melodie. Dochodzimy do szóstego utworu ochrzczonego mianem nowej Spanish Sahary. Late Night rozpoczyna się spokojnie. Jimmy Smith, który zwykle dzierży gitarę siada przy klawiszach i wydobywa zeń subtelne dźwięki. Dołącza do niego Yannis Philippakis. Nigdy nie mówiłem, że Yannis to wybitny wokalista, lecz śpiewa w taki sposób, że nieczystości nadają prawdziwości, szczerości. Wierzę mu. Do wcześniej wymienionej dwójki dołącza reszta ekipy. Walter Gervers wprawia w ruch struny w swojej gitarze basowej, Jack Bevan wybija rytm, a Edwin Congreave kręci swoimi pokrętłami. Nastrój budują też dobrze wyważone smyki. W kulminacyjnym momencie Yannis wychodzi przed szereg z jednym ze swoich Travis Beanów i rozpoczyna coś na kształt solówki. Robię głośniej.
... i zostawiam takowy poziom głośności na kolejny kawałek Out of the Woods. Najkrótszy w zestawieniu. Jeden zarzut. Za dużo przeszkadzajek. Rozpraszają mnie. Sama nazwa "przeszkadzajki" sugeruje, że istnieje ewentualność zaburzenia ładu danego układu. Co nie zmienia faktu, że praktycznie całą piosenkę śpiewam wraz z Yannisem ;)
Smyki powracają w Milk & Black Spiders. Właśnie tak powinno się używać skrzypiec! Post-math rockowe gitary dopełnione elektronicznymi wygibasami i rasowym basem + skrzypki. Mocna pozycja na Holy Fire.
To jeszcze nic. Przejdźmy do kolejnej części składowej nowego LP Foals. Zapnijcie pasy. Albo raczej odepnijcie. Nie ograniczajcie ruchów. Przy Providence regularność bicia serca zostaje zaburzona. Końcówka budzi we mnie miotające się we wszystkie strony zwierzę. "I'm an animal just like you", jak to śpiewa Yannis ;D Foalsi funkują w klimacie rockabilly i kończą na raty genialnie drocząc się ze słuchaczem. Robię głośniej.
Jestem nieco zawiedziony końcówką płyty. Mam tutaj na myśli dwa "wolne" kawałki na koniec. Nie twierdzę, że są słabe, ale trochę tracę koncentrację przy finiszu płyty. Stepson wymagał ode mnie wielokrotnych odsłuchów. Nie trafił z marszu. Ewidentnie klimat z Total Life Forever. Nad piosenką Stepson unosi się klimat egzotyki. Rytuał, obrzęd, plemienne spotkanie przy ognisku. Zamykaczem Holy Fire jest Moon. Prawdopodobieństwo osiągnięcia muzycznego katharsis wzrasta. Subtelna minimalistyczna odsłona Foals.

Tęskniąc za Foalsami z debiutu chłonę nowe oblicze Brytyjczyków. Uwielbiam tych kolesi. I choćby ktoś mnie torturował, ciągnął za ucho, odciął mi dostęp do internetu, albo obiecywał dużą kwotę pieniędzy za zmianę zdania - nie złamię się. Muzyka spod znaku dwóch wyciągniętych wysoko w górę kciuków. Ci panowie rozpieszczają mnie dźwiękiem. Mam nadzieję, że kiedyś będą legendą. W drodze na szczyt popełnili kolejny znakomity album. Dobra robota!

czwartek, 31 stycznia 2013

Strołksi, Queensi, Foalsi, Crystalsi i NOŻOWNIKI!

Strołksi wydali jakiś dziwny nowy kawałek One Way Trigger zapowiadający kolejną płytę, która ma się pojawić 26 marca 2013 roku. Świeży singiel w moim odczuciu jest niezadowalający. Jakieś falsety, gdzie jest Julian i co z nim zrobili? Nie takich The Strokes polubiłem. W każdym razie album Comedown Machine ujrzy światło dzienne już w marcu.
Natknąłem się na informację mówiącą o tym, że Mark Lanegan wpadł do studia nagrań Queens of the Stone Age. Raczej możemy się domyślić w jakim celu. Bardzo dobra wiadomość. Mark + QotSA to dobre połączenie.
Foals wrzucili na YouTube teledysk do My Number, a ustawiając na ich stronie kod ILLER można za friko ściągnąć miażdżący kawałek Providence (192 kbps) z wychodzącego oficjalnie 11 lutego albumu Holy Fire.
Ulubieńcy polskiej publiczności Crystal Fighters w najbliższym czasie wypuszczą swojego drugiego długograja. Mam nadzieję, że nie będzie gorszy od debiutu. Nie dopuszczam nawet myśli, że będzie gorszy.

Teraz chciałbym się skupić na najzacniejszej w moim mniemaniu informacji. Apeluję o ostrożność! Nożowniki wracają! Rodzinny muzyczny interes ze Szwecji uformowany przez rodzeństwo Dreijer udostępniło w internecie utwór z nowej płyty. Prawie dziesięciominutowy utwór Full Of Fire zgniata swoją mrocznością. Odsłuch na słuchawkach przenosi w inny wymiar. Sprawdźcie to. Polecam. Ale zanim track do przesłuchania informacja o nazwie nowej płyty The Knife. Będzie się ona nazywać Shaking The Habitual i do sprzedaży wejdzie 8 kwietnia 2013. Z oczojebnej oficjalnej strony The Knife możemy też wyczytać track listę nowego LP.

1. A Tooth For An Eye
2. Full Of Fire
3. A Cherry on Top
4. Without You Life Would Be Boring
5. Wrap Your Arms Around Me
6. Crake
7. Old Dreams Waiting To Be Realized
8. Raging Lung
9. Networking
10. Oryx
11. Stay Out Here (Shannon Funchess, Emily Roysdon and The Knife)
12. Fracking Fluid Injection
13. Ready To Lose

Dobra! Słuchawki w dłoń i czas na Full Of Fire.


poniedziałek, 21 stycznia 2013

A chciałem dziś założyć T-shirt Foalsów...

Czułem pismo nosem. Wiedziałem, że coś się święci.  Rzeczywiście. Stało się moi drodzy. Ta chwila musiała nadejść. It leaked! Nowa płyta Foals wyciekła do sieci. Holy Fire krąży na torrentach i innych rapidszerach.
Dylemat. Ruszać empetrójkową jakość 128kb/s, czy czekać do premiery 11 lutego? ;>
Róbcie jak chcecie. Ja nie wytrzymałem. Napocząłem Holy Fire. Co będę dużo pisać? Zanosi się na kolejną dominację Foalsów w boltzowej Muzycznej Czasoprzestrzeni. Nie mam kompletnie nic przeciwko takiemu stanowi rzeczy. Na razie nic o nowym LP pisać nie zamierzam. Będzie recka, ale już po oficjalnej premierze.
Wyrazy uznania i podziękowania dla człowieka, który dał mi cynk o wypłynięciu nowego długograja Foalsów. Niech zostawi komenta pod tym postem. Pokaż się Pan, czytaczom! ;D
Kiedyś wspominałem, że Foalsi kodują. Oto jeden z zakodowanych filmików. Proces nagrywania Late Night, czyli szóstego kawałka na Holy Fire.



poniedziałek, 3 grudnia 2012

Foalsi kodują + Foalsi w TV

Foalsi kontynuują zabawę w kody. Na oficjalnej stronie brytyjskiego zespołu pojawił się napis FOALS, którym można manipulować. Gdy za pomocą strzałeczek odpowiednio ułożymy litery, bądź cyfry uzyskujemy dostęp do jakiejś fajności udostępnionej przez kapelę. Przed 5 listopada rozsiali po internecie kod HRCPT. Dzięki niemu mogliśmy zobaczyć okładkę nowego albumu oraz posłuchać zapętlonego motywu gitarowego. Jak się później okazało było to intro zaczerpnięte z kawałka Inhaler, czyli pierwszego singla z trzeciego albumu Holy Fire.
Tym razem można rzucić okiem na making of piosenki Inhaler zapowiadającej trzeciego długograja. Nie chodzi o making of teledysku, lecz o proces powstawania/nagrywania Inhaler w studiu. Kod dostępu: SKUNK.

Żeby nie rozbijać na dwa posty wątku traktującego o tym samym zespole do Muzycznej Czasoprzestrzeni dorzucam również nową lajfkę Foalsów. Zupełnie nowy track. Premierowe wykonanie piosenki My Number pochodzącej z płyty Holy Fire odbyło się 13 listopada w programie Later... with Jools Holland na kanale BBC 2. My Number okazuje się być zgoła odmienny niż Inhaler. Jest łagodniejszy, bardziej wymuskany. Zachowuje jednak funkową zadziorność. Ciekaw jestem jak będzie brzmieć wersja studyjna.
Sprawdźcie to! Poniżej jutjubowy filmik z My Number.

poniedziałek, 5 listopada 2012

Holy Foals

Wdech, wydech, wdech, wydech, wdech, wydech... Zmachałem się! Nigdy jeszcze tak szybko nie wróciłem (przybiegłem) z pracy do domu. Premiera nowego singla zespołu Foals to cholernie dobry powód by przypocić czoło.
Wstałem wcześnie, żeby móc czym prędzej posłuchać świeżynki od Foalsów, a tu nic. Pustka. Zero. Dopiero później wyczytałem, że premiera będzie w BBC Radio 1 u Zane Lowe'a. Tak jak podejrzewałem Zane wrzucił Inhaler do cyklu Hottest Record in the World. Komunikat zakończył proces ciągłego wręcz maniakalnego odświeżania profilu oxfordzkiego zespołu na FB, ich strony internetowej i profilu na Lastfm. Nadszedł czas! Rzućcie uchem na Inhaler pierwszy utwór z Holy Fire, czyli trzeciego albumu Foals


Ależ to jest brudny kawałek! Jeszcze rok temu zagrali to w Coachelli jako jam między piosenkami. Widzicie jak jam zamienił się w prawdziwą bombę? Początkujące zespoły jamujcie!
Żebyście mogli zobaczyć mój szczery uśmiech na twarzy. Inhaler miażdży! Siedzę sobie sponiewierany i szczerzę zęby. W którą stronę poszli Foalsi na trzecim longpleju? Ni to Antidotes, ni to Total Life Forever. Trzecia płyta to kolejne oblicze Foalsów. O to chodzi! Słyszycie w Inhaler Rage Against The Machine? Nie spodziewałem się, że kiedykolwiek Źrebaki uraczą mnie tak rockowym utworem. Czapki z głów. No i oczywiście zacnie, że zostali funky. Ciężko usiedzieć na czterech literach ;)
Nie wiem jak wytrzymam do premiery Holy Fire (11.02.2013). Będzie ciężko. Foals forever!

piątek, 26 października 2012

Antidotes, Total Life Forever i... Holy Fire

Tak jest! Holy Fire! Nagrywali, nagrywali, aż w końcu nagrali! Foalsi wracają z trzecią płytą! Kiedy pojawi się nowy album? Proszę szanownych czytaczy, jak już zakupicie nowe kalendarze to zaznaczcie sobie 11 dzień miesiąca lutego w kółeczko. Właśnie 11-ego lutego 2013 światło dzienne ujrzy nowa płyta długogrająca zespołu Foals. Osoby, które wykorzystają pre-order na iTunes automatycznie otrzymają pierwszy track z Holy Fire - Inhaler. Trzeci album Foalsów można zamawiać w pre-orderze od 5 listopada. Kurka rurka powiem Wam, że jestem dziwnie spokojny, że będzie cacy. Ciekawe tylko, w którą stronę pójdą chłopaki z Oxfordu. Czy na "trójce" będzie więcej młodzieńczej energii niczym z Antidotes, a może postawią na post-rockowy sznyt z Total Life Forever? A może znajdą inną ścieżkę, którą zechcą podążyć? Niech już będzie 5 listopada i nastanie możliwość odsłuchu Inhaler. Rąbek tajemnicy zostanie odsłonięty.

Póki co, nieśmiertelny, genialny, ociekający zacnością, jedyny w swoim rodzaju utwór z drugiej płyty Foals Total Life Forever - Spanish Sahara.