Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Patrick the Pan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Patrick the Pan. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 czerwca 2015

Patrick, czyli Piotrek

Także tego. Siema, no.

Znowu trochę mnie nie było. W pełni uzasadnione niebycie, Drodzy. Szlifowanie licencjata okazało się być bardziej czasochłonne niż mi się wydawało. Prawie miesiąc minął od ostatniego wpisu. Za długo. Za długo mnie nie było. Mam nadzieję, że od teraz będę regularniej dawał znać o muzyce. Obiecanki cacanki zostawiam jednak specom od obiecanek. Życie i czas zweryfikują, czy wyrazów w boltzowej Muzycznej Czasoprzestrzeni będzie więcej. Dzisiaj będą.

Wiecie, że Patrick The Pan wydał nową płytę? Jak nie to już wiecie. Pokażę Wam coś. Tak wygląda mój egzemplarz płyty.


Płyta ...niczym jak liśćmi będąca następcą debiutu Something of an End została wydana nakładem Kayaxu. Wcale nie dziwi mnie fakt, że Kayax przygarnął pod swoje skrzydła Patricka The Pana, czyli Piotrka Madeja. Pierwsza płyta okazała się być niezłym otwarciem muzycznej przygody Patricka, czyli Piotra. Im dłużej słucham ...niczym jak liśćmi tym bardziej kiwam głową z uznaniem. Na albumie słychać dźwięki kojarzące się z Radiohead i Arturem Rojkiem. Lubię oba/obydwa (niepotrzebne skreślić). Jak dla mnie całkiem zacne połączenie. Tak sobie dłubię po trochu w tej płycie i co rusz znajduję coś fajnego. Polecam zanurzenie się w nowe dźwięki Piotrka.
Szkoda tylko, że namacalne wydanie płyty nie zawiera książeczki z tekstami. Baaardzo szkoda.

Do odsłuchu utwór Dare.

niedziela, 1 września 2013

Jesienny sezon koncertowy uważam za otwarty

Młodzież młodsza ze smutkiem patrzy na kalendarz. Wrzesień - tu nie powakacjujesz. Dobrze wykorzystaliście wakacje, młodzieży? ;> Na początku września niektórzy studenci postawieni są w stan gotowości. Kampania za pasem i nie chodzi o żadne wybory do sejmu czy innego senatu. Wszystko się kiedyś kończy. Zaczyna się ruchawka. Ale koniec jednego to początek drugiego. Lato stwierdziło, że już wystarczy i w sztafecie pór roku powoli przekazuje pałeczkę jesieni. Ale jak idzie jesień to miejcie pewność, że przyniesie dobre koncerty i nowe wydawnictwa płytowe.

Dzisiaj uroczyście rozpoczynam jesienny sezon koncertowy wypadem do Bytomia. W perspektywie Foalsi w Warszawie i Crystal Fighters w Krakwie. Ale po kolei.
Pamiętacie Tylko Nie Bytom! ? To cykl koncertów przybliżający zacności zarówno z zagranicznej jak i polskiej alternatywnej sceny muzycznej. Organizatorzy zapowiadają, że do końca roku odbędą się 4 koncerty. Każdy w innej miejscówie. Jako pierwszy wystąpi amerykański singer/songwriter Jeffrey Lewis. Muzyk z USA pojawi się wraz ze swoim nowym zespołem The Rain. Przed Lewisem swoje umiejętności muzyczne zaprezentuje dobrze znany na polskiej scenie alternatywnej Patrick the Pan. Będę miał okazję nadrobić zaległości z Open'era ;)
Tym razem Tylko Nie Bytom! na miejsce koncertu wybrało Dom Działkowca w Bytomiu na ul. Fałata 13. Rozpoczęcie koncertu o 19:00. Bilety kosztują 15 zł (normalne) i 10 zł (ulgowe).

Na zachętę Patrick the Pan i utwór Bubbles.