Dzieje się! Uwielbiam jak coś się dzieje. Październik staje na wysokości zadania i przynosi garść ociekających zacnością wydarzeń muzycznych. Toteż, żeby nie przedłużać wyrzucam z siebie, co mi wpadło w oko.
Już jutro tj. w piątek w Tarnowskich Górach startuje Muzyka na Plan. Idea przedsięwzięcia jest taka, że wyświetlane są filmy nieme, a tło muzyczne zapewniają artyści grając muzykę na żywo. Co by było ciekawiej muzycy stają ze sobą w szranki i rywalizują o nagrodę główną. Najlepszemu wykonawcy zostanie wręczona kwota 2000 zł. IV edycja Muzyka na Plan będzie trwać od 19 do 21 października w Galerii "Pod-Nad" na Gliwickiej 1. Chociaż pewnie będzie mi dane z takich czy innych względów tylko chwilowo pojawić się na tym wydarzeniu, serdecznie polecam. Link do wydarzenia.
Następnie chciałbym zwrócić uwagę na koncert, który będzie miał miejsce w MDK Batory w Chorzowie. 21 października zagra tam duński indie/post-rockowy projekt Late Night Venture. Pierwszy raz miałem przyjemność usłyszeć ich no gdzieżby indziej niż w Tarnowskich Górach, podczas TeCeKowego cyklu koncertowego posTroCK. Słyszałem na żywo i postanowiłem, że jak okoliczności będą sprzyjać (a sprzyjają) chcę doświadczyć muzyki Late Night Venture na żywca raz jeszcze. Tym bardziej, że nowa płyta tuż tuż. Koncert rozpocznie się o 19:00. Bilet kosztuje: a) w przedsprzedaży 10 zł, b) w dniu koncertu 15 zł. Warto jeszcze wspomnieć kto będzie supportował Late Night Venture. Przed kapelą z Danii zagra Leman Acoustic w solowym projekcie. Leman odkopie stare kawałki z początków jego muzycznej przygody.
Trzy dni później zanosi się na powrót do Chorzowa. Inne Granie, moi drodzy. Tak właśnie nazywa się cykl koncertów alternatywnych, które odbywają się w ChCKu, czyli Chorzowskim Centrum Kultury. Bilet wstępu kosztuje śmieszne 5 złotych, a moc atrakcji niemała (przynajmniej w moim odczuciu). Po pierwsze CueFXBand, po drugie Slutocasters, po trzecie Fair Weather Friends. Szczególna uwaga dla Fair Weather Friends. Cały czas jestem pod wrażeniem ich EPki Eclectic Pixels. Kawał dobrej muzy Panowie! Pierwszy zespół rozpocznie grać o 19:00.
Cztery dni później 28 października do Tarnowskich Gór, a konkretniej do Tarnogórskiego Centrum Kultury wpadnie z muzyczną wizytą Gienek Loska Band. Ludzie, którzy śledzą telewizyjne programy typu talent show doskonale wiedzą kim jest Gienek Loska. Pochodzący z Białorusi wokalista i gitarzysta zasłynął z lubości do grania na streecie. To się ceni. Niektórzy artyści baliby się konfrontacji z szarym przechodniem, ale nie on. Tarnogórzanie dostąpią okazji skonfrontowania się z Gienkiem i jego kapelą 28 października o 19:00. Bilet kosztuje 15 złotych polskich.
Dzieje się. Czyż nie? ;>
czwartek, 18 października 2012
środa, 17 października 2012
Kamp! wreszcie(!) wydaje długograja
Ręka w górę kto myślał, że Kamp! nigdy nie wyda albumu długogrającego! Ulala. O Wy niewierzący, Wy (sam niepewnie podniosłem rękę, ale ciiii... ;P).
W końcu na naszych plejlistach, wieżach i wszelakich innych jestestwach związanych z odtwarzaniem muzyki zagości debiutancki album electro popowego tria. Stanie się to w listopadzie tego roku. Po wydaniu EPki, singla, singla i EPki dyskografia Kamp! zostanie wzbogacona o LP. Pierwsza EPka został wydana jeszcze w 2009 roku. Należy przyznać, że chłopaki długo szlifowali materiał na debiut. Tym samym jeszcze bardziej rozbudzają mój apetyt. Ciekaw jestem co nasz potencjalny towar eksportowy uskutecznił w studiu nagraniowym. Jeszcze chwila cierpliwości Panie Boltzu ;)
Póki co, rzućcie uchem na utwór Sulk. Nie ma siary. Jest mega cacy. Marzycielsko, inteligentnie popowo i przebojowo (CHCĘ WIĘCEJ!!) ;D O, i jeszcze można sobie downloadnąć ;)
W końcu na naszych plejlistach, wieżach i wszelakich innych jestestwach związanych z odtwarzaniem muzyki zagości debiutancki album electro popowego tria. Stanie się to w listopadzie tego roku. Po wydaniu EPki, singla, singla i EPki dyskografia Kamp! zostanie wzbogacona o LP. Pierwsza EPka został wydana jeszcze w 2009 roku. Należy przyznać, że chłopaki długo szlifowali materiał na debiut. Tym samym jeszcze bardziej rozbudzają mój apetyt. Ciekaw jestem co nasz potencjalny towar eksportowy uskutecznił w studiu nagraniowym. Jeszcze chwila cierpliwości Panie Boltzu ;)
Póki co, rzućcie uchem na utwór Sulk. Nie ma siary. Jest mega cacy. Marzycielsko, inteligentnie popowo i przebojowo (CHCĘ WIĘCEJ!!) ;D O, i jeszcze można sobie downloadnąć ;)
poniedziałek, 15 października 2012
Pan Boltz głosuje na Kasię Grzesiek
Przyznam, że spodziewałem się, że obejdzie się bez akcji agitacyjnych. A tutaj psikus. Niemniej jednak lud zdecydował, że z półfinału Kasi Grzesiek dalej przeszli inni uczestnicy. Polemizowałbym z wyborem akurat tej dwójki, no ale cóż. Gusta i guściki. Sądziłem, że Kasia Grzesiek z łatwością wskoczy do końcowej fazy 4 edycji Must Be The Music.
Trzeba ratować sytuację. Jest opcja na dziką kartę. Od razu zaznaczam, że patriotyzm lokalny nie przyćmiewa mi obiektywnego podejścia. Mówię jak jest. Dziewczyna ma kawał talentu. Jeżeli jest możliwość wyeksponowania go w taki dosyć komercyjny sposób, uczestnicząc w Must Be The Music to czemu nie? Jak już się powiedziało A to wypadałoby wypluć z siebie B. Kto w takim programie wybiera piosenkę Skunk Anansie? Zaryzykuję następującą tezę. Gdyby Kasia wybrała jakąś bardziej mainstreamową pieśń przeszłaby dalej. Ale nie. Ona nie poszła na łatwiznę i wybrała coś innego. Moim skromnym zdaniem Bytomianka świetnie wykonała Hedonism, a do łatwych to ta piosenka nie należy.
Ja, Pan Boltz nawołuję do rozważenia oddania głosu na Katarzynę Grzesiek. To może być jej czas. Narodzie kochany nasz najzacniejszy, dajcie tej dziewczynie szansę, żeby zaistnieć.
Głosuj na Kasię Grzesiek na stronie RMF FM albo w aplikacji Must Be The Music na Facebooku.
Trzeba ratować sytuację. Jest opcja na dziką kartę. Od razu zaznaczam, że patriotyzm lokalny nie przyćmiewa mi obiektywnego podejścia. Mówię jak jest. Dziewczyna ma kawał talentu. Jeżeli jest możliwość wyeksponowania go w taki dosyć komercyjny sposób, uczestnicząc w Must Be The Music to czemu nie? Jak już się powiedziało A to wypadałoby wypluć z siebie B. Kto w takim programie wybiera piosenkę Skunk Anansie? Zaryzykuję następującą tezę. Gdyby Kasia wybrała jakąś bardziej mainstreamową pieśń przeszłaby dalej. Ale nie. Ona nie poszła na łatwiznę i wybrała coś innego. Moim skromnym zdaniem Bytomianka świetnie wykonała Hedonism, a do łatwych to ta piosenka nie należy.
Ja, Pan Boltz nawołuję do rozważenia oddania głosu na Katarzynę Grzesiek. To może być jej czas. Narodzie kochany nasz najzacniejszy, dajcie tej dziewczynie szansę, żeby zaistnieć.
Głosuj na Kasię Grzesiek na stronie RMF FM albo w aplikacji Must Be The Music na Facebooku.
czwartek, 11 października 2012
Podolscy w natarciu, czyli Porno Zombi w Gotyku
Jakieś plany na piątkowy wieczór? A może by tak wybrać się do Bytomia? Jeżeli macie w zasięgu miasto Bytom proponuję rozważyć ewentualność skierowania swoich kroków do Klubu Gotyk na Kościelnej 2. 12 października o 21:00 w Klubie Gotyk zagra zespół Porno Zombi. Wstęp na koncert = 0 zł. Będzie to doskonała okazja, żeby posłuchać na żywo kawałków z ich pierwszej płyty Królowa w Nirwanie. 12 październik to data oficjalnej premiery pierwszego wydawnictwa Porno Zombi. Płyta będzie udostępniona w internecie na oficjalnej stronie zespołu za kompletną darmochę.
Ale zaraz, zaraz. Porno Zombi. Kto zacz? Porno Zombi to w 100% rodzinny interes. Alek Podolski (gitara i wokal) gra wspólnie ze swoim bratem Jarkiem Podolskim (bas i chórki) i synem Jarka, Oskarem Podolskim (perkusja i chórki). Wcześniej bytomskie trio grało pod nazwą Heartsgarage. Słynęli z trudnienia się graniem energicznego, żywiołowego rocka. Do dziś pamiętam jak podczas występu Heartsgarage w Tarnogórskim Centrum Kultury na drugim posTroCKu u boku New Idea Society werbel Oskara nie wytrzymał jego siły uderzenia. Już jako Porno Zombi zapowiadają, że wciąż będą podążać wyznaczoną wcześniej ścieżką.
Do zobaczenia 12 października w Gotyku!
Wbijajcie na profil Porno Zombi na fejsbuku. Możecie tam odsłuchać i ściągnąć za darmo kilka ich kawałków (Lubię Twój Smak jest świetne! ;)) ---> ryps!
Ale zaraz, zaraz. Porno Zombi. Kto zacz? Porno Zombi to w 100% rodzinny interes. Alek Podolski (gitara i wokal) gra wspólnie ze swoim bratem Jarkiem Podolskim (bas i chórki) i synem Jarka, Oskarem Podolskim (perkusja i chórki). Wcześniej bytomskie trio grało pod nazwą Heartsgarage. Słynęli z trudnienia się graniem energicznego, żywiołowego rocka. Do dziś pamiętam jak podczas występu Heartsgarage w Tarnogórskim Centrum Kultury na drugim posTroCKu u boku New Idea Society werbel Oskara nie wytrzymał jego siły uderzenia. Już jako Porno Zombi zapowiadają, że wciąż będą podążać wyznaczoną wcześniej ścieżką.
Do zobaczenia 12 października w Gotyku!
Wbijajcie na profil Porno Zombi na fejsbuku. Możecie tam odsłuchać i ściągnąć za darmo kilka ich kawałków (Lubię Twój Smak jest świetne! ;)) ---> ryps!
poniedziałek, 8 października 2012
Muzyczna koalicja Harris + Welch
No i w tak zwanym międzyczasie Pan Calvin Harris popełnił kolejną muzyczną koalicję. Najsampierw featuring z Rihanną. Ręka w górę kto nigdy nie słyszał We Found Love? Nie widzę lasu rąk. Nawet na Open'erze 2012 zespół Bloc Party zagrał fragment tegoż utworu jako intro do Flux. Było zdziwko, oj było ;P Tym razem szkocki muzyk uskutecznił muzyczny sojusz z pocałowaną przez ogień Florence Welch, posiadaczką jednego z najzacniejszych wokali na scenie alternatywnej (i nie tylko). Efektem wspólnej pracy brytyjskich artystów jest piosenka Sweet Nothing. Kto by pomyślał, że Florence tak godnie poradzi sobie w repertuarze z jakiego słynie Harris. Nawet w "umcy, umcy" Florencja daje radę ;) Wielgachny plusior dla angielskiej wokalistki za wykon i dla Calvina za dobór osoby stojącej przy mikrofonie. Rzućcie uchem na Sweet Nothing! (SPOILER: W teledysku Sweet Nothing Florence się rozbiera ;))
środa, 3 października 2012
Oj, Aaron, Aaron...
Yay! Świeżynka od SBTRKT! Terminal - dwie minuty i trzydzieści pięć sekund świeżości. Na tym mój entuzjazm się kończy... Nowe "cudo" Aarona Jerome niestety nie powala. Nie chcę zbyt pochopnie wyciągać wniosków, ale wychodzi na to, że artysta pochodzący z Londynu za wysoko powiesił sobie poprzeczkę pierwszym albumem pod nazwą SBTRKT. Debiut był olśniewający. Kopalnia muzycznych smakołyków. Od Wildfire z trudem można było oderwać ucho. A Terminal? Nie takiego SBTRKTa polubiłem. Monotonny, mało oryginalny, bez polotu. Nowy kawałek furory na mojej plejliście nie zrobi. Zanurzcie ucho, proszę.
wtorek, 2 października 2012
Ginger Elvis
Kimże jest tytułowy Ginger Elvis? Ano mówi się tak o panu, który nazywa się Josh Homme. To ten od Queens of the Stone Age, Eagles of Death Metal, Kyuss i supergrupy Them Crooked Vultures. Szkoda, że coś nie możemy doczekać się nowej płyty QotSA, zapowiadanej chyba już kilkanaście razy. Niechże w końcu wypuszczą jakąś smakowitość! Cierpliwości, Panie Boltzu! Cierpliwości...
Przynajmniej tyle, że kilka dnia temu dał o sobie znać rzeczony Ginger Elvis. Josh Homme nagrał kawałek do ścieżki dźwiękowej filmu End of Watch. Piosenka zowie się Nobody To Love. Dziwacznie komponuje się elektroniczna perkusja z wokalem i gitarą Josha. C'nie? Słychać, że chłopina jest w formie. Ale kiedy on w niej nie był? ;P Posłuchajta.
Przynajmniej tyle, że kilka dnia temu dał o sobie znać rzeczony Ginger Elvis. Josh Homme nagrał kawałek do ścieżki dźwiękowej filmu End of Watch. Piosenka zowie się Nobody To Love. Dziwacznie komponuje się elektroniczna perkusja z wokalem i gitarą Josha. C'nie? Słychać, że chłopina jest w formie. Ale kiedy on w niej nie był? ;P Posłuchajta.
Subskrybuj:
Posty (Atom)